Konstytucja jak oliwa

Konstytucja jak oliwa

881
Mohammed VI

Król Mohammed VI, który rządzi Marokiem od 1999 r., postanowił wyprzedzić kolejną arabską rewolucję. W poddanym pod referendum projekcie konstytucji zrzekł się statusu świętego i będzie tylko nietykalnym. Zaproponował też, że część władzy odda w ręce premiera i parlamentu. Nadal co prawda będzie wybierał szefa rządu, ale teraz już tylko pośród liderów zwycięskiej partii. Poza tym teraz premier, a nie król, jak było do tej pory, będzie sobie dobierał ministrów, a w razie potrzeby rozwiązywał parlament. Monarcha zobowiązał się, że reformy wzmocnią też niezawisłość sądownictwa, przyspieszą walkę z korupcją, zagwarantują swobodę wypowiedzi i równość płci.

Zaproponował również, że język Berberów będzie drugim, obok arabskiego, językiem urzędowym Maroka. Dla siebie zachowuje funkcję przywódcy religijnego oraz zwierzchnika armii. Nadal chce też przewodniczyć posiedzeniom rządu, jeśli te dotyczyć będą bezpieczeństwa albo polityki zagranicznej. Jednak to nie ponad dziewięćdziesięcioośmioprocentowe poparcie w referendum, tylko najbliższe październikowe wyboru do parlamentu będą prawdziwym testem królewskich intencji.

Za: Polityka Nr 28 (2815)

PODZIEL SIĘ